Instytut Tolle Lege

Jak czytać Biblię #4: Pułapki w korzystaniu ze słowników

28 listopada 2018 | Filip Sylwestrowicz

Chociaż możemy z powodzeniem czytać Pismo Święte w przekładach na język ojczysty, wnikliwy czytelnik często odczuwa potrzebę zapoznania się z oryginałem. Jednym z pierwszych narzędzi, po które sięga, jest rzecz jasna słownik greki lub hebrajskiego. Dzięki błogosławieństwom technologii dostęp do nich jest dziś bardzo prosty. Na przykład darmowy program STEP Bible po kliknięciu na każde słowo podaje listę jego znaczeń za standardowymi słownikami. 1 Wraz z tym błogosławieństwem pojawiają się jednak pewne zagrożenia płynące z korzystania z tej wiedzy bez zrozumienia, w jaki sposób działają języki. W tym wpisie przyjrzymy się kilku takim pułapkom.

Przypisanie całego spektrum znaczenia

Pierwszą pułapką, której należy unikać, jest przypisywanie całego spektrum znaczenia danego słowa jego konkretnemu użyciu. Czasem zdarza się, że ktoś prowadząc studium biblijne lub wygłaszając kazanie przytacza długą listę rzeczy, które oznacza pewien wyraz w omawianym tekście. Sugeruje się przy tym słuchaczom, że słowo użyte w języku oryginalnym ma bardzo szerokie znaczenie, którego nie sposób ująć jednym polskim wyrazem. Problem polega na tym, że lista znaczeń podana przez słownik pokazuje wszystkie niuanse znaczeniowe, jakie dane słowo przybiera w różnych kontekstach. Na przykład greckie słowo logos w zależności od kontekstu może być przetłumaczone jako „słowo, opowieść, raport, przyczyna etc.”. Nie znaczy to jednak, że oznacza ono za każdym razem to wszystko na raz. Przeciwnie, w określonym kontekście przybiera ono jedno konkretne znaczenie.

Znaczenie nie pasujące co kontekstu

Innym błędem jest wybieranie mało prawdopodobnego znaczenia, które zupełnie nie pasuje do kontekstu. Najbardziej szokującym i absurdalnym przykładem takiego złego tłumaczenia jest pewien niszowy polski „przekład” Pisma Świętego, który w Łukasza 9,23 podaje: „niech co dzień odrzuci swój krzyż” zamiast „weźmie swój krzyż”. Podstawowym znaczeniem greckiego słowa airo jest wzięcie czegoś lub podniesienie w górę. W pewnych kontekstach faktycznie to słowo oznacza np. wyniesienie stołów po obiedzie lub wzięcie kogoś w celu wyrzucenia go z miasta. Te znaczenia są pochodne od podstawowego – żeby wynieść stół, trzeba go najpierw podnieść. Jednak kontekst Ewangelii Łukasza wyraźnie pokazuje, że Jezus mówi o koszcie zostania jego uczniem, który jest obrazowo nazwany „wzięciem krzyża”. 2

Nadmierne poleganie na etymologii

Warto też wystrzegać się nadmiernego polegania na etymologii. Mało kto znając angielski zgodziłby się, że słowo understanding należy tłumaczyć zgodnie z dosłownym znaczeniem jego komponentów jako „stanie pod” (under-standing). Jednak podobne zabiegi są często tolerowane, kiedy mówi się o grece biblijnej. Słowo ekklesia oznaczające „zgromadzenie, kościół” rozbija się czasem na przedrostek ek oraz czasownik kaleo. Całość miałaby wedle tego tłumaczenia znaczyć „powołani spośród”, co współgrałoby z rozumieniem kościoła jako wspólnoty ludzi powołanych przez Boga. Jednak takie tłumaczenie słowa ekklesia nie jest poprawne językowo. Znaczenie słów determinuje nie ich etymologia, ale raczej to, jak są używane. Słowo ekklesia było używane przede wszystkim na określenie wszelkiego rodzaju stowarzyszeń i zgromadzeń. Stąd w greckim tłumaczeniu Starego Testamentu użyto go jako „zgromadzenie Izraela”, a w Nowym Testamencie oznacza zgromadzenie chrześcijan, czyli kościół.

Doszukiwanie się drugiego dna w doborze słów

Wreszcie czwartą pułapką jest przypisywanie nadmiernego znaczenia doborowi pewnych słów. W środowiskach chrześcijańskich przyjęło się na przykład mówić, że czasownik agapao oznacza kochanie kogoś miłością bezwarunkową, w odróżnieniu od zwykłej miłości wyrażanej słowem fileo. Stąd czasem zwraca się uwagę na to, że w Ewangelii Jana 21,15-17 Jezus dwukrotnie pyta Piotra, czy ten go kocha (agapao), na co otrzymuje odpowiedź twierdzącą, ale przy użyciu słowa fileo. Za trzecim razem Jezus nie pyta już Piotra słowem agapao, ale właśnie fileo. Jeżeli te słowa oznaczałby odmienne rodzaje miłości, można by faktycznie w tej zmianie dopatrywać się jakiegoś głębszego sensu. Nie ma jednak najmniejszego powodu, żeby sądzić, że te słowa niosą za sobą jakieś diametralnie odmienne znaczenia. 3 Jan potrafi powiedzieć, że Bóg Ojciec kocha Syna używając zarówno czasownika agapao (J 3,35), jak i fileo (J 5,20)!


Filip J. Sylwestrowicz – redaktor blogu Tolle Lege, student teologii w Canadian Reformed Theological Seminary oraz absolwent hebraistyki w ramach MISH na Uniwersytecie Warszawskim.

 

  1. Podstawowe znaczenie słów greckich podane jest za „Teknia Greek Dictionary” Williama D. Mounce’a, po czym następuje wpis z leksykonu Liddella, Scotta i Jonesa. Znaczenie słów hebrajskich jest podawane za skróconym leksykonem Browna, Drivera i Briggsa. W przygotowaniu są wpisy z pełnej wersji.
  2. Paralelny fragment Marka 10,38 używa zresztą innego słowa o znaczeniu „wziąć”.
  3. D.A. Carson, „Exegetical Fallacies”, Grand Rapids, 1996, 28-33.