Instytut Tolle Lege

Niewinność i łaska według cenionego purytańskiego teologa Matthew Henry’ego

27 listopada 2017 | Theodore Van Raalte

Sięgając po komentarze Matthew Henry’ego niewątpliwie wzbogacamy naszą lekturę Biblii. Możemy w nich znaleźć takie perełki jak opis Ewy jako korony stworzenia, stworzonej jako uwieńczenie wszystkiego: “Jeżeli mężczyzna jest głową, to ona jest koroną … Mężczyzna był udoskonalonym prochem, ale kobieta była podwójnie udoskonalona.” Dalej, komentując to, że Ewa została stworzona z żebra Adama, dodaje tę oryginalną uwagę: “nie została zrobiona z jego głowy, aby nad nim górować, ani z jego stopy, aby ją tłamsił. Powstała z jego boku, aby być mu równą, spod jego ramienia, aby ją ochraniał oraz z pobliża jego serca, aby być kochaną.” Tego rodzaju komentarze sprawiają, że tak wielu spośród nas ceni sobie dzieła Matthew Henry’ego.

Był on naszym prezbiteriańskim bratem, który żył w latach 1662-1714. 1 W tym artykule przyjrzymy się jego komentarzowi do Księgi Rodzaju (1708) i postaramy się ustalić jego poglądy na temat natury przymierza pomiędzy Bogiem a Adamem i Ewą przed oraz po upadku. Chciałbym też zwrócić uwagę czytelników na to, że posługuję się tu pełną wersją jego komentarzy (wiele osób ma ich skrócone wersje, w których może brakować części omawianego materiału). Warto też zaznaczyć, że opublikował on również kazania na temat przymierza łaski, jednak nie mam do nich w tej chwili dostępu, a głównym przedmiotem mojego zainteresowania jest raczej jego egzegeza przymierza przed upadkiem.

Ponieważ Henry komentował werset po wersecie, jego poglądy na temat przymierza są rozproszone po różnych miejscach. Wszystkie jego notatki są jednak w pełni zgodne ze sobą nawzajem, a jego przekonania są, jak zobaczymy, jasne i spójne.

Łaska przed upadkiem

Pewnym zaskoczeniem może być dla nas to, że Henry mówi o łasce przed pojawieniem się grzechu. Komentując Księgę Rodzaju 2,8.15 zauważa, że Bóg zapewnił Adamowi całą obfitość ogrodu Eden: “aby mógł on dostrzec, że zawdzięcza błogość swojego rajskiego stanu Bożej darmowej łasce … wszelka pycha jest w ten sposób na zawsze wykluczona”. Podobnie pisząc o Rodzaju 2,18 zauważa, że Bóg “łaskawie” współczuje Adamowi braku odpowiedniej pomocniczki. Natomiast przy Rdz 2,21 przypomina nam, że Bóg okazał łaskę usypiając Adama, aby ten nie czuł bólu podczas wyjmowania żebra. Wreszcie komentując Rdz 2,22, gdzie Bóg przyprowadza kobietę do mężczyzny, Henry pisze, że została ona uczyniona “dzięki Bożej szczególnej łasce”. Możemy zatem powiedzieć, że według Henry’ego łaska była w jakimś sensie obecna przed upadkiem.

Nie należy jednak myśleć, że Bóg musiał okazywać swoją łaskę przebaczenia przed upadkiem. Przez “łaskę” rozumiał on raczej Boży dar dla stworzenia, które nań nie zasługuje. Nie zapracowaliśmy na ogród, ani też Adam nie wysłużył sobie żony; Bóg dał to wszystko kierowany swą głęboką miłością. W podobny sposób pisze też o tym, jak nasi prarodzice dostrzegli swoją nagość: “Zobaczyli, że rozgniewali kochającego Boga i utracili jego łaskę i przychylność…”

Niewinność przed upadkiem

Boża łaska przed upadkiem nie miała nic wspólnego z przebaczeniem, ponieważ człowiek był w stanie niewinności. Henry podkreśla to używając innego terminu na opisanie Bożej relacji z nami przed upadkiem – nazywa ją „przymierzem niewinności”. Owo pojęcie pojawia się już w przedmowie, gdzie Henry pisze, że całe Pismo zostało napisane dla naszego pouczenia i może być zawsze zastosowane niezależnie od miejsca i czasu. Dalej odnotowuje, że chociaż wierzący nie są dziś „pod prawem w taki sposób jak podczas przymierza niewinności”, to prawo nadal zachowuje swoją moc jako objawienie Bożej woli. Jak przekonuje, gdybyśmy wciąż byli pod prawem tak jak w przymierzu niewinności, to zgodnie z nim bylibyśmy potępieni.

Henry wiąże zawarcie tego przymierza zwłaszcza z Rodzaju 2,16-17. W odniesieniu do tego fragmentu pisze o „przykazaniu jakie Bóg dał człowiekowi w stanie niewinności oraz przymierzu, w które go wprowadził”. Dowodzi, że Boże przykazanie dotyczące drzewa poznania dobra i zła miało pokazać, iż łaskawy Bóg, który obdarzył ludzi tyloma darami, jest także prawodawcą i władcą. Mieliśmy jako wolni ludzie przestrzegać wszystkich jego przykazań. Ponieważ jednak się zbuntowaliśmy, gdybyśmy wciąż byli objęci wymogami tego przymierza, bylibyśmy zupełnie potępieni i z pewnością byśmy umarli. Potrzebne było zatem inne przymierze.

Dwa przymierza

Omawiając drzewo poznania dobra i zła (Rdz 2,9), Henry wprowadza rozróżnienie na dwa rodzaje przymierzy:

Tak jak przymierze łaski zawiera w sobie nie tylko: “uwierzcie, a będziecie zbawieni”, ale też: “jeżeli nie uwierzycie, zostaniecie potępieni, tak przymierze niewinności mówi nie tylko: “czyńcie to, a będziecie żyli”, czego pieczęcią i potwierdzeniem było drzewo życia, ale też: “jeżeli upadniecie, umrzecie”, o czym zapewniało drugie drzewo – “dotknij go na swoją zgubę”. Poprzez te dwa drzewa Bóg położył przed Adamem “dobro i zło, błogosławieństwo i przekleństwo” (Pwt 30,19).

Zauważmy, że pisze on o przymierzu łaski jako obowiązującym obecnie, a o przymierzu niewinności jako o przeszłym. Czemu jedno z nich jest już przeszłością? Pamiętajmy, że kieruje te słowa do wierzących, którym Bóg udostępnił nową drogę do relacji ze sobą – poprzez łaskę przebaczenia w Chrystusie. Czemu jednak jest to nowa droga? Dlaczego Henry odróżnia przymierze niewinności od przymierza łaski? Odpowiedź możemy znaleźć w jego komentarzu do fragmentu z Księgi Rodzaju 4,23-24, gdzie Bóg wypędza człowieka z ogrodu i zamyka mu drogę powrotną. Oznacza to według Henry’ego, że:

Naszym pierwszym rodzicom zostały odebrane przywileje stanu niewinności … droga do drzewa życia została zamknięta, ta droga, na której człowiek został pierwotnie postawiony – droga czystości i niewinności. Nie jest powiedziane, że cherubowie zostali postawieni, aby trzymać go i jego potomstwo na zawsze z dala od drzewa życia … niemniej jednak zostali oni postawieni, aby strzec drogi do drzewa życia, którą dotychczas człowiek mógł podążać. Od tego momentu poszukiwanie sprawiedliwości, życia i szczęścia na mocy pierwszego przymierza stało się bezcelowe. Zostało ono nieodwracalnie złamane i nie można już się do niego odwoływać ani czerpać z niego żadnych korzyści. Odkąd przykazanie tego przymierza jest złamane, ciąży na człowieku jego klątwa. To przymierze nie daje możliwości nawrócenia, jesteśmy zgubieni, jeżeli mamy być sądzeni na jego podstawie. Bóg jednak nie objawił tego Adamowi, aby wprowadzić go w rozpacz, ale by przysłużyć się mu, skłaniając go do szukania życia i szczęścia w obiecanym Potomku, dzięki któremu płonący miecz zostanie usunięty.

Henry dostrzega dwie drogi do drzewa życia: pierwszą była droga doskonałej niewinności poprzez nasze posłuszeństwo (jednak bez pychy); druga to droga przebaczenia, które znajdujemy w obiecanym Potomku – Jezusie Chrystusie. Ponieważ pierwsza droga została nieodwracalnie zamknięta, pojawiła się druga. Henry potwierdza to w komentarzu do Rdz 4,6: “Nie opieramy się na pierwszym przymierzu, które nie dawało możliwości nawrócenia. Bóg zaoferował nam nowe warunki. Chociaż zgrzeszyliśmy, to jeżeli nawrócimy się i wrócimy do Niego, okaże nam miłosierdzie. Oto jak wcześnie była głoszona ewangelia…!” Różnica pomiędzy tymi dwiema formami relacji z Bogiem jest tak wielka, że Henry uważał za stosowne nazywać je dwoma różnymi przymierzami. Przymierzem niewinności przed upadkiem oraz przymierzem łaski po upadku. Bóg wiedziony miłosierdziem zamknął pierwszą drogę i wyprowadził Adama z ogrodu na nową drogę – drogę ewangelii oraz obietnicy Chrystusa.

Zgodnie z poglądem Henry’ego wszyscy, którzy nie są w Chrystusie, są potępieni na mocy pierwszego przymierza. Nawet jeżeli żałują konsekwencji grzechu, to dopóki nie zwrócą się do Boga przez obiecanego Potomka, są zobowiązani do zachowania doskonałej niewinności. Oby uwierzyli w obietnicę Baranka Bożego, który przyszedł i pokonując Szatana zaoferował swoją własną doskonałą niewinność zamiast ich!

Podsumowanie

Henry mówi o miłości, łasce, niewinności i przymierzu przed upadkiem. Jednak dostrzega też wyraźną różnicę między przymierzami przed i po upadku. Pierwsze nazywa przymierzem niewinności. Odkąd zostało ono złamane, nie może już być drogą do uzyskania błogosławieństwa. Potrzebne było nowe przymierze, które otrzymało nazwę „przymierze łaski”. Podkreśla ona, że łaska przed upadkiem była inna od tej, którą otrzymujemy po nim. Łaska po upadku jest o wiele bardziej cudowna – przebaczenie obejmuje grzeszników, którzy, nawet będąc w stanie niewinności, przeciwstawili się przykazaniu oraz groźbie ich świętego Boga i Ojca! W swojej łaskawości Bóg zaoferował nową drogę – opartą o warunki nowego przymierza. Jak wielka jest Jego miłość!

Wątpię, żeby Matthew Henry spierał się bardzo o to, jak nazwiemy przymierze przed upadkiem. Możecie używać różnych terminów, ale musicie pamiętać, że warunki, na jakich Bóg wchodzi w relację z człowiekiem przed i po upadku, są różne. Aby to wyrazić potrzebne są dwa przymierza, nie jedno. Jeżeli będziemy to mieli na uwadze, pomoże nam to wielbić Boga za jego łaskę okazaną w Jezusie Chrystusie, co powinno być naszą motywacją podczas lektury Biblii.

________________

Dr Theodore Van Raalte – profesor historii kościoła i eklezjologii w Canadian Reformed Theological Seminary, wcześniej pełnił posługę duszpasterską w kościołach reformowanych (Canadian Reformed Church). Tekst ukazał się pierwotnie w magazynie Clarion, R. 64, 2015, nr 12. Publikujemy za pozwoleniem, tłumaczył Filip Sylwestrowicz.

 

  1. Artykuł ukazał się pierwotnie w czasopiśmie kościoła reformowanego (Canadian Reformed Church), dlatego odwołania do czytelnika zakładają, że jest on wiernym tego wyznania – przyp. tłum.