Instytut Tolle Lege

Na chwałę ludzi

20 grudnia 2017 | Derek Thomas

go here

Otrzymałem dziś e-mail od mojego przyjaciela Petera Jonesa, który z pewnością jest znany wielu osobom z Pierwszego Kościoła Prezbiteriańskiego. Wspomniał w nim swoje spotkanie z kardynałem Ratzingerem (obecnie papieżem Benedyktem XVI 1), które miało miejsce w Watykanie jakieś dwadzieścia lat temu. Peter opisał mi jak podarował mu oprawiony w skórę egzemplarz „Nauk religii chrześcijańskiej” Kalwina. Wyobraźcie to sobie! Peter rozmawiał następnego dnia z jednym z doradców kardynała Ratzingera i dowiedział się, że nosił się on z zamiarem przeczytania tego dzieła.    

Jan Kalwin (1509-1654) do dziś pozostaje jednym z największych darów Bożych dla kościoła. Zdaniem niektórych chwalenie ludzi jest czymś niewłaściwym. Przecież problemem kościoła w Koryncie było właśnie to, że jego członkowie deklarowali publicznie posłuszeństwo konkretnym ludziom – Apollosowi, Pawłowi czy Piotrowi, przyczyniając się w ten sposób do podziału w kościele. Konflikt ten miał bardziej związek z osobowością poszczególnych kaznodziejów, niż z treścią ich nauczania. Ani Paweł, ani Apollos, ani Piotr nie głosił innej ewangelii. Być może podkreślali inne jej aspekty, ale zasadnicze przesłanie było takie samo. Właśnie dlatego Paweł krytykuje postawę Koryntian. Jednak nie powinniśmy, jak sądzę, wnioskować stąd, że nie możemy nigdy doceniać życia mężczyzn (i kobiet!), których obdarowanie przysłużyło się nie tylko ich pokoleniu, ale i naszemu. Temu wszak służy galeria wiernych w jedenastym rozdziale Listu do Hebrajczyków.

Moim zdaniem każda taka galeria powinna zawierać Jana Kalwina. Zwróćmy uwagę na jego zdyscyplinowany styl pisania, determinację by nie oddawać się spekulacjom, jego całkowite poddanie się słowom Biblii jako słowom Bożym oraz jego troskę, aby być tak praktycznym, jak to tylko możliwe – jego celem było pobożne życie, a nie teologia dla samej teologii. Właśnie te rzeczy czynią go gigantem w galerii osób wiernie interpretujących Pismo Święte.

Słowo „kalwinista” w pewnych kręgach jest traktowane jak teologiczna obelga. Jestem przekonany, że ci, którzy używają tego słowa w taki sposób, nigdy nie czytali Kalwina! Być może czytali o nim, ale z pewnością nie mieli okazji zapoznać się z jego starannym i pełnym szacunku stylem. Naturalnie tym, co drażni niektórych ludzi, jest to, co Kalwin mówił o predestynacji. Jednak Kalwin w tej kwestii bardzo uważał, żeby nie oddawać się spekulacjom. Mówił o predestynacji w ten sam sposób, w jaki mówi o niej Paweł w 8 i 9 rozdziale Listu do Rzymian. Zamiast umieścić predestynację na początku swojego wykładu teologii (co byłoby logiczne), umieścił ją dopiero po przedstawieniu ewangelii. Najpierw omówił darmowe ofiarowanie ewangelii – to, że ewangelia jest „dla każdego kto pragnie”. Dopiero po ustaleniu tego, wyjaśnia predestynację, a i to w kontekście zapewniania wierzących o ich przyszłym uwielbieniu (dokładnie tak, jak robi to Paweł w Rzymian 8). Kalwin starał się odpowiedzieć na pytanie: dlaczego, skoro ewangelia jest głoszona, tylko niektórzy odpowiadają na jej wezwanie? Kalwin nie ma nic wspólnego z samozadowoleniem i szkaradnym ekskluzywizmem pewnego starego hymnu baptystów partykularnych:

Jesteśmy Bożą wybraną garstką,

Reszta niech będzie potępiona,

W piekle znajdzie się dość miejsca dla ciebie,

Nam niech nie będzie tłoczno w niebie!

Kalwin chciał raczej wywyższać niezwykła Bożą łaskę, która polega na tym, że chociaż zasługiwał na potępienie, Bóg wybrał, że okaże mu zamiast tego miłość. Z pewnością chętnie zgodziłby się ze słowami Johna Newtona: 

Cudowna Boża łaska ta

Zbawiła z grzechów mnie

Zgubiony nędzny byłem ja,

Lecz teraz cieszę się.

Kalwin dostrzegł coś, z czym, jak przypuszczam, w taki czy inny sposób zgadzają się nawet ci, którzy nim pogardzają. Jedynie wybranie (pełne mocy działanie Boga) daje nam pewność zbawienia. W oparciu o własne starania, o ile cokolwiek zależy w ostatecznym rozrachunku ode mnie, nie mam żadnej podstawy do pewności. Kalwin pisał o tym w sposób niezwykle biblijny i wrażliwy duszpastersko. Właśnie dlatego tak go podziwiam. 

_______________________

http://www.ecoshelta.com/?kampys=suggerimenti-di-come-puntare-in-opzioni-binarie&184=92 Ks. dr Derek Thomas – jest pastorem w First Presbyterian Church w Columbii w Karolinie Południowej oraz profesorem teologii systematycznej i pastoralnej w Reformed Theological Seminary. Artykuł ukazał się pierwotnie w lipcu 2009 roku na blogu Reformation21 należącym do Alliance of Confessing Evangelicals: http://www.reformation21.org/articles/in-praise-of-men.php Publikujemy za pozwoleniem, tłumaczył Filip Sylwestrowicz.

 

  1. Artykuł ukazał się pierwotnie w lipcu 2009 roku – przyp. tłum.